niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 22

Zjawiła się... Leo
- Do jasnej cholery co tu się dzieję?!! - krzyczał na nas 
- Yyyyyyy nie widać - powiedział Mateo
- A no tak Liv chce Ci wskoczyć do łóżka - powiedział z dumą 
- Może... - powiedział Mateo 
- Chłopaki dosyć!! A Ty Leo! Co ty sobie wyobrażasz?? - zapytałam 
- Mam jedno pytanie kochasz go? - zapytał
- Y.... Ja.... Tak... - powiedziałam i spuściłam głowę 
- Co jak? - dziwił się Mateo 
- Tak to, kocham cię Mateo - powiedziałam chłopak wpił mi się u usta 
- Brawo!!! - krzyczał Leo i klaskał w ręce 
- I ogłaszam was mężem i żoną - powiedział przez śmiech
- Zamknij się i wyjdź Leo!! - Mateo zacisną pięści
- Nie!! - Mateo rzucił się na niego z pięściami 
- Dobra Mateo! Wystarczy - poprosiłam go i odciągnęłam od ledwo
żywego Leo, od razu wybiegł 
z domu.
- No nieźle kotek! - powiedziałam klepiąc go w ramię 
- Wiesz mam pytanie... Olivio Holt czy będziesz moją dziewczyną? - zapytał 
- Tak - pisnęłam i ponownie się na niego rzuciłam wpiłam w usta i przyciągnęłam 
go do siebie, zjechał z pocałunkami na moją
szyję, potem do dekoltu w niektórych
miejscach zostawiał 
widoczne malinki, włożył mi ręce pod bluzkę i jednym ruchem ją ściągnął
nie pozostałam mu dłużna i zdjęłam jego.
Zaczął odpinać mi guzik od spodenek, po czym je ściągnął, ja ściągnęłam jego...
Oboje pozostaliśmy w samej bieliźnie, kiedy już jej nie mieliśmy to był ostatni moment żeby 
się wycofać...
- Mateo ja...

Rozdział 21

- O Boże!!! To wszystko dla mnie - powiedziałam wskazując na stolik pełen prezentów 
- Tak, mała - powiedział Mateo 
- A ja mam dla Ciebie resztę niespodzianki - powiedziała Grace
- Ale nie zbyt miłą dla ciebie  - dokończyła podeszła do Leo i pocałowała go, a co najgorsze 
on oddał pocałunek z większą mocą... Po policzkach poleciały gorzkie łzy,
czy ja wiem czy to z bólu jaki sprawił mi Leo, czy dlatego, że Grace zrobiła ze mnie pośmiewisko...
Wszyscy wyszczerzali na mnie gały, ale ja nie mogłam rozpłakałam się jak małe dziecko.
- Cicho - powiedział Mateo kładąc rękę na moim policzku.
Przytuliłam się do niego jak do misia... Nie wiem dlaczego, ale czułam się tak jakoś...
dziwnie inaczej nigdy nic takiego nie czułam nawet przy Leo... W sumie to Mateo nie jest taki zły...
Nie LIV!! Przestań! To nie chłopak dla Ciebie! Selena podbiegła do mnie i również mnie przytuliła 
- Cicho maleńka, ona już taka jest - powiedziała 
- Al.........e j....aaa.... wie...mm - łkałam 
- To czemu się tak przejmujesz? - zapytała 
- Bo ja go kocham rozumiesz!!!! - krzyknęłam dopiero po tym zorientowałam się,
że powiedziałam to tak głośno, że wszyscy szeptali między sobą... A Leo jego mina była bezcenna....
Podszedł do mnie lecz go odepchnęłam, potrzebowałam coś mocnego coś takiego co przynajmniej
na chwilę mnie uspokoi... Tak wino!!! To był najlepszy pomysł, pobiegłam do mojej garderoby 
i wzięłam kieliszek i nalałam sobie wina... Wszystko jest nie tak, czemu ja mam tak cholernie pojebane życie... Przytuliłam się do pieska, którego dostałam od Jim'a. Płakałam jeszcze głośniej. Do mojej garderoby wpadł Mateo.
- Zostaw mnie proszę! - powiedziałam 
- Chcę Cię tylko zapytać, czy może pójdziemy do klubu, tam o wszystkim zapomnisz - powiedział siadając obok mnie. Po długim namyśleniu odpowiedziałam mu.
- Z chęcią tylko się przebiorę - powiedziałam 
- Pomóc Ci? - zapytał 
- Możesz mi odpiąć sukienkę - oznajmiłam 
Jak powiedziałam tak zrobił.
- To wystarczy, żegnam - powiedziałam i wskazałam palcem na drzwi 
- Szkoda... - powiedział zrezygnowany i wyszedł 
Przeprałam się w troszkę dzikie ubrania. Umalowałam się, umyłam, pomalowałam paznokcie,
uczesałam się itp.
- Perfect! - powiedziałam sama do siebie, wyszłam z przebieralni 
gdzie pod drzwiami siedział Mateo.
- No to co idziemy? - zapytałam 
- Oczywiście mała - odpowiedział 
Jadąc do klubu wcale nie rozmawialiśmy 
- Jesteśmy na miejscu - powiedział coś dopiero kiedy 
znajdowaliśmy się przed klubem. Już
z daleka było słychać głośną muzykę.
Weszliśmy do środka, ja od razu powędrowałam do baru 
Poprosiłam barmana o wino. Kiedy je dostałam zaczęłam pić, nagle poczułam, 
że ktoś łapie mnie za biust.. Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam jakiegoś gościa.
- Spadaj!!! - powiedziałam groźnie, ten wykonał moje polecenie i odszedł.
- Mała, może już chodźmy, albo pogramy w bilarda - powiedział Mateo 
- BILARD nie DOM! - powiedziałam stanowczo 
- Ok, laska - powiedział 
Podeszliśmy i zaczęliśmy grać. Mateo uczył mnie grać, przy 
tym pocałował mnie w policzek. Trafiłam nie wiem dlaczego, ale pocałowałam Mateo. 
- Zadziwiasz mnie wiesz.. - powiedział 
- Och dziękuję - powiedziałam również 
- No dobra koniec zabawy jest 2:34 wracajmy lepiej - powiedział 
- Ok - odpowiedziałam 
Jesteśmy już w jego domu zaproponował mi, żebym u niego
przenocowała, nie wiem kiedy ale Mateo złapał mnie za tyłek, ja tylko jęknęłam 
- Emm... co robisz? - zapytałam 
- Bawię się - odpowiedział 
- No bez przesady, wiesz jak nazywa się zabawa? - zapytałam ponownie 
- Yy... - jąkał się 
- No właśnie, a ja wiem - odpowiedziałam 
Rzuciłam się na niego, nogi owinęłam wokół jego pasa i wpiłam się w jego
usta, wtedy do pokoju w którym przebywaliśmy zjawił się...

sobota, 3 maja 2014

Rozdział 20

Zobaczyłam.... Małego pieska, który biegał 
koło klatki....
- Ooooo... jaki słodki! - szepnęłam biorąc słodziaka na ręce 
- Tak, wiem i od dziś jest twój - powiedział Jim, niemożliwe czemu on daje mi psa
- A czemu mi go dajesz? - zapytałam 
- Boże dzieci.... Dzisiaj jest 5 sierpnia, a z tego co wiem to kończysz dzisiaj 18 lat - powiedział 
Zapomniałam o tym na śmierć.... (jakby ktoś nie wiedział ona teraz ma 16 i dzisiaj 17 i mówi się że kończy
18 lat czaicie trochę?)
- A no tak - odrzekłam i wyszłam 
- Oooo Boże co to za cukiereczek!! - krzyczała Grace 
- Twój ojciec mi go dał - powiedziałam 
- Nooo... to się postarał - powiedziała z takim przekonaniem i dumą, że chciało mi się
śmiać...
- Aaaa jeszcze taka sprawa mam dla Ciebie prezent!! - powiedziała i wyciągnęła 
duże pudło, a w nim... sukienka!
- To na razie część prezentu - powiedziała ja podskoczyłam z radości
i przytuliłam przyjaciółkę 
- Cześć Liv! - krzyknęła Selena
- Cześć Sel - powiedziałam 
- Mam dla Ciebie prezent - powiedziała normalnie nie wyrobię
wszyscy dają mi prezenty nie jak w
tamtym roku nie dostałam nic poza moim fonem...
Selena dała mi pudełko i otworzyłam je i zobaczyłam piękne buty!...
- Są piękne kochana! - krzyczałam z radości 
- To część prezentu - powiedziała 
Dziwne powiedziała to samo co Grace...
- Yyy... Wy coś knujecie - powiedziałam wskazując na nie palcem 
- Nieee - pisnęły 
- To jest impreza niespodzianka - powiedziała zrezygnowanie Sel
- Ale to wszystko co możemy Ci powiedzieć - powiedziały jednocześnie 
- A teraz idź się jakoś ładnie ubierz - powiedziała Grace 
- Yyy.. okk - powiedziała, a może raczej zapytałam?
mniejsza o to, jak kazały tak zrobiłam...
- Ej babki jak mam się ubrać?? - zapytałam się jeszcze 
- Sukienka, obcasy itp. - powiedziały znów jednocześnie 
- Ok - odpowiedziałam 
Naszykowałam sobie do ubrania: fioletową sukienkę, wysokie buty... Potem
założyłam biżuterie, pomalowałam paznokcie , uczesałam się...
Wyszłam z garderoby, wszystkie 
światła były zgaszone... Nagle wszystko się oświeciło 
- NIESPODZIANKA!!! - powiedzieli wszyscy zebrani na sali 
_______________________________________________________
Kochane wy moje! Jestem!! Również jest 20 rozdział
cieszycie się???
//Misiaczek 

piątek, 2 maja 2014

WRACAM!!!!!

Kochani!!!!! Już niedługo powrócę z rozdziałem!!
Jak obiecałam jestem już od maja!!! 
Komentarze się nie pojawiły, trudno nie będę ryczeć!
Do rozdziału!!!
Do zoba
//Misiaczek