Za drzwiami stał Mateo ( zdziwieni? )
- Yoo Stary co tam u Ciebie? - zapytał wchodząc do salonu
- Nudy, ale znów przeszkodziłeś!! - wysyczał Leo
- I to bardzo - dodałam
- Ale co przerwałem? - zapytał trochę nie ogarnięty
- Niespodziankę - odpowiedzieliśmy równo
- Jaką? - zapytał znowu
- Chrześniaka - powiedziałam cicho, że tylko Leo
usłyszał, wybuchł śmiechem..
- Yooo z czego rżysz? - zapytał się Mateo
- Tak sobie - powiedział Leo
- Mateo wygodnie Ci na kanapie - zapytałam po chwili
- Yes - odpowiedział
- I thought so too* - odpowiedziałam
- Woman do not you ask how to honeymoon?** - zapytał
- Dobrze zapytam jak tam na podróży poślubnej - zapytałam, nie wyglądało to jak pytanie
ale mniejsza z tym
- All right, it was romantic*** - Jezu niech skończy z angielskim
- Ok romantycznie, a gdzie Sel? - dopytałam się
- W samochodzie czeka - odpowiedział
- Na kogo? - zapytałam
- Na Ciebie - odpowiedział
- Aha to ja pójdę do niej - oznajmiłam
- O hej Sel, co tutaj robisz? - zapytałam
- Cześć, no niestety nie jest mi dane - podniosła się z fotela samochodu
- Boże!! Nie widziałyśmy się zaledwie 6 miesięcy, bo przedłużyliście
sobie podróż poślubną, a Ty już w ciąży jesteś - powiedziałam
- Tak jestem w ciąży - odpowiedziała
____________________________________________________________
Przepraszam, że taki krótki, ale jest 22:09 i nie chce już pisać...
Jutro szkoła nieeee!!! Ja tego nie przeżyje :(
//Misiaczek
1 komentarz:
W ciąży?! O,o
boski rozdział :D
Czekam na nn :**
Prześlij komentarz