Treść SMS wyglądała tak:
Ciesz się życiem puki możesz laleczko
w końcu będziesz moja ucieknę od mojej
narzeczonej.... Tak dobrze czytasz moją
narzeczoną jest ściana, ma na imię
Elżbieta I ładnie nie?
Tak czy siak uciekłem i jestem w drodze do ciebie!!!
PSYCHOL L.
Luke to on to napisał, ale o co chodzi z tą ścianą, nie wiem Leo się obudził
- Kochanie, czemu nie śpisz i jesteś taka blada- ja nie mogłam nic powiedzieć, zamrugałam
kilka razy i już nic nie wiedziałam jedna wielka czarna przerażająca plama... Czułam jedynie jak Leo
zanosi i kładzie do łóżka... Obudziłam się chwilę po zdarzeniu... Zamrugałam kilka razy, żeby
przyzwyczaić wzrok do rzeczywistości.
- Liv, co się stało? Dlaczego zemdlałaś? - ja nie odpowiedziałam podałam mu telefon
- Przy mnie będziesz bezpieczna - przytulił mnie a ja zaczęłam płakać
- Yhmmm - odparłam łkając
Po chwili dostałam drugie SMS o treści:
No i jak naszykowana? Jestem już pod twoim domem
myślisz że jak zamkniesz drzwi to sobie nie poradzę?
Mylisz się!! Już dziś stracisz dziewictwo...
PSYCHOL L.
Zaczęłam jeszcze bardziej płakać, znów pokazałam Leo telefon z wiadomością.
Widziałam jak zaciska ręce w pięści...
- Nie pozwolę Cię skrzywdzić Liv, no już ci.... - próbował mnie uspokoić i udało mu się
- Mogę coś dla Ciebie zrobić? - zapytał
- Tak, ale nie musisz tego zrobić - odpowiedziałam
- No dobrze a co chcesz? - zapytał
- Buzii... - powiedziałam coraz weselej
Dostałam to co chciałam...
- Podoba się - zapytał
- Bardzo - odpowiedziałam
Pocałował mnie jeszcze raz...
- No no bez takich - powiedziałam
- Ej... - odburknął
- No wiesz seks wzbudza energie do działania - powiedział śmiejąc się
- No weź przestań, tylko przytul - powiedziałam
- Dobrze - odpowiedział i mnie przytulił
Ja pocałowałam go i razem opadliśmy na łóżko, jak szliśmy w stronę łóżka zrzuciłam
jego koszulkę...
- No... wiesz.... seks....wzbudza....energie....do....działania - mówiłam w przerwach pocałunku
był on bardzo słodki i za razem energiczny wypełniony całą naszą miłością
Leo podciągnął mi bluzkę i rzucił w głąb pokoju.
Ja pozbawiłam go spodni, a on moich spodenek, tak zostaliśmy w samej bieliźnie...
Wydarzyłoby się to gdyby nie dzwonek do drzwi. (zdziwieni?)
Ja i Leo błyskawicznie ubraliśmy się.
Ktoś się bardzo dobijał..
- Idę już idę - powiedział Leo otwierając drzwi zobaczył w nich...
_________________________________________
Dzisiaj jest fajny dzień i napiszę jeszcze dziś 1 rozdział.
Jak myślicie kto stał za drzwiami?
//Misiaczek

1 komentarz:
Wow Luke i ściana :D xD
Elżbieta! XD
I ta Leolivia po prostu cudownie *.*
Czekam na nn dzisiaj! :D
:*
A i to pewnie Luke! :D
Prześlij komentarz