Usłyszałam dzwonek do drzwi, poszłam i otworzyłam, a w progu zauważyłam...LUKE!!!
-Luke co ty tu robisz?? - uśmiech zszedł mi z twarzy
- Jak to co kochanie, przyszedłem do Ciebie, ale widzę, że już się tobą pięknie zajął Howard! - wrzeszczał na mnie
- Zamknij japę!! - przejęłam stery
- Ty się zamknij! - krzyczałam, a on przyciągnął mnie siłą do siebie i pocałował z wielką nienawiścią
- Puszczaj mnie ty zboku!! - krzyczałam i się wyrwałam
- Liv, zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. TO JESZCZE NIE KONIEC - podkreślił słowo
- Nic Ci się nie stało? - zapytała Sel
- Nie dzięki za troskę - odpowiedziałam
- Hę Liv ja już spadam na razie, do jutra - pożegnał się Leo
- No papa - odpowiedziałam
- Mateo, a Ty? - zapytała się Sel
- Nie ja zostanę chwilkę, bo patrzę przez okno, na coś ciekawego - odparł
- CO?? - powiedziałyśmy równo z Sel
- Sama zobacz - powiedział Mateo
- Jezu, ale go zlał! Leo jest taki odważny - westchnęłam
- Liv, dobrze się czujesz, bo wyglądasz jakbyś się zakochała - wtrącił Mateo
- Yyyy... Nie co ty! Głupoty wygadujesz - skłamałam
- Ta... - odparł na to
- Lepiej już idź - powiedziałam
- Papa Selena i Liv - powiedział wychodząc
- Zaraz, zaraz a buzi? - Sel podeszła do Mateo
- Ach no tak - odpowiedział, po czym pocałował Sel
Jak oni słodko wyglądają.
*Następny dzień*
Wstałam wcześnie rano, dokładnie o 6:00, a w studiu mam być o 8:00.
Idę się ubrać.
Wyjęłam z szafy to:Zestaw
Poszłam do łazienki zrobiłam się na bóstwo.
*W studiu*
- Cześć wszystkim! - krzyknęłam
- Hej Liv - podeszli do mnie i przytulili
- Dzieci! Pozwólcie na chwilkę - zawołał nas Jim
- Więc tak, porozmawiamy o dzisiejszym odcinku "Jerry vs Rudy" - powiedział od razu
- Na początek wszyscy są w knajpce z karaoke, Kim wtedy śpiewa, potem podchodzi do niej Jack z dobrą wiadomością... Resztę macie w scenariuszach w swoich garderobach. Widzimy się za 40 minut - powiedział
Wszyscy rozeszli się do swoich "zakątków". Kiedy zaczęłam czytać po 10 minutowym czytaniu wstępu i rozwinięcia, nadszedł czas na zakończenie sceny końcowej... Nie wierzyłam własnym oczom! Mam pocałować Leo, czyli Jacka! Nie to nie możliwe powoli moje marzenia się spełniają.
- Hej Liv nie przeszkadzam? Przyszedłem tylko powiedzieć, że już mamy być na planie, na rozmowie, czy nie ma jakiś sprzeczek jeśli chodzi o scenariusz - powiedział Leo słodkim głosem
- Ok, ale ja nic przeciwko nie mam - uśmiechnęłam się, a Leo odwzajemnił uśmiech
- Jak to nie masz? Przecież na końcu się całujemy - powiedział
- No tak, ale chyba to nie pierwszy raz, pamiętasz wczoraj? - zapytałam
- A no tak, ok to może teraz to powtórzymy? - powiedział uwodzicielsko
- Jak chce - odparłam uroczo
- Ok, na końcu odcinka - uśmiechnął się, a ja nie wytrzymałam i roześmiałam się
- O co chodzi? - zapytał
- Leo!!!!...Hahahaha...Na pewno skoro...Hahahaha... - przerwał mi pocałunkiem, od razu się uspokoiłam
- Leo, co ty robisz? Przecież nic do mnie nie czujesz - powiedziałam
- To się mylisz - odparł
- Jak to? - zapytałam
- Kocham Cię od pierwszego wejrzenia - powiedział, a ja nie widziałam co z siebie wydusić, zamurowało mnie
- Nie musisz odpowiadać, a teraz choć - powiedział
___________________________________________________________________________
Leolivia, nabrała troszkę sensu, ale nie wiecie co mam w zanadrzu. Mam dla was moją fotkę
mam na dzieję że ładna.
//Misiaczek

5 komentarzy:
Fajne to!
Zabawne!
Przeczytałam od początku i podoba mi się!
Czekam na kolejny rozdział! :)
Świetne :)
Takie inne !
Czekam na kolejny rozdział :D
Super, różni sie od innych blogów. Czekam na nn :* zapraszam do mnie kick-moja-wersja-kickin-it.blogspot.co.uk/?m=1
boski co tam robił ten
wstrętny Luke niech trzyma ręce przy
sobie
Ps jesteś śliczna
Dzięki, a on tak mi się wtrącił do opowiadania heh.
Jaka śliczna? Jestem brzydka :(
Prześlij komentarz