*2 lata później*
Olivia
Leo, był świnią! Tylko udawał, że się we mnie zakochał, Sel i Mateo niedawno się zaręczyli, a ja siedzę i się nudzę i muszę jeszcze użerać się z narzeczonym mojej siostry!
Muszę iść jeszcze dzisiaj do Jima, kazał mi przyjść, podobno ma ważną i pilną sprawę.
Jestem właśnie w drodze.
- Dzień dobry Liv - powiedział Jim
- Dzień dobry - odpowiedziałam
- Czekamy jeszcze teraz na Leo i zaczniemy rozmawiać - powiedział a mnie zamurowało
- Co?? Ale o co chodzi? - pytałam kiedy wszedł nie zadowolony na mój widok Leo
- Capnijcie - odparł Jim
- Na kanapie oczywiście ja usiądę z wami - dokończył
Usiadłam jak najdalej od Leo, ale Jim wcisnął się i musiałam siedzieć na kolanach Leo, kanapa nie była zbyt duża mieściła zaledwie dwie osoby.
- Wicie, że fani chcą Leolivie prawda? - zapytał
- Tak - odpowiedzieliśmy ze złością w głosie
- Postanowiłem, to zarobić, wystarczy że podpiszecie ten oto dokument - powiedział a ja nie wiedziałam co robić i spadłam na podłogę, gdyż Leo ze zdziwienia mnie upuścił
- Ale, jak to, a co jeśli się nie zgodzimy? - powiedziałam wstają, pomógł mi przy tym Howard, gdyż to on mnie zrzucił ze swoich kolan, ale wyrównałam rachunki i pociągnęłam go za sobą i upadł obok mnie, całej tej chorej sytuacji przyglądał się Jim
- No widzicie nie jest tak trudno udawać związek, ale nikt o tym nie może wiedzieć, że udajecie jasne? - powiedział
My podpisywaliśmy w końcu umowy udawanego związku.
- Więc od dzisiaj i dzisiejszej gali macie udawać zakochanych no wiecie, pocałunki, przytulanki i takiego typu rzeczy - powiedział, wyganiając nas za drzwi
-A i pamiętajcie teraz też udawajcie idąc ulicą - przypomniał sobie
Idziemy ulicą, a Leo zadowolony oparł mnie na murek i pocałował wiedziałam, że za nami już są dziennikarze, nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało bo nie wiem jak ale oddałam pocałunek.
- Liv, popatrz na mnie - szepnął mi do ucha
Popatrzyłam się na niego, a on się ucieszył i poszliśmy w kierunku jego domu, miałam zamieszkać z jego rodzicami.
- Dzień dobry - przywitałam się i zobaczyłam jego mamę włosy dęba mi stanęły...
__________________________________________________________
No i jest 4 rozdział super! Mam nadzieję że skomentujecie :D
//Misiaczek
2 komentarze:
Świetne! :D
Czekam na nowy rozdział ;))
JAK LEO MÓGŁ TO ZROBIĆ
czekam na nn
Prześlij komentarz