sobota, 8 lutego 2014

Rozdział 5

- Dzień dobry - przywitałam się i zobaczyłam jego mamę włosy dęba mi stanęły mama Leo wyglądała prześlicznie miała na sowie to musiała się pewnie gdzieś wybierać pewnie na bal.
- My idziemy na galę, a wy? - zapytała
- O boże Leo!!! Jedziemy do mnie muszę się przygotować - on zeszedł na dół już wystrojony
- Dobrze - dotarliśmy na miejsce 
Mogłam się ubrać i ubrałam to.
Zeszłam na dół i mina Leo była bezcenna! Wyglądał jakby zobaczył ducha. 
- Pięknie wyglądasz - powiedział
- Dziękuję, za to chyba należy się nagroda - powiedziałam, gdyż wiedziałam jak i on, że w pokoju obok (czyt. salonie) siedzieli moi rodzice. 
- Tak, a jaka? - zapytał
- A taka! - wpiłam mu się w usta
Nie wiedziałam co robię i pogłębiłam pocałunek. Boże czemu? Czyżbym jeszcze coś do niego czuła? 
Nie! Oderwałam się od mojego "chłopaka".
- No, no to mi się podobało - szepnął mi do ucha
Na gali jesteśmy już od paru minut, a ja już zdążyłam podpisać 30 autografów, nie powiem ręka mi zdrętwiała.
- Kochanie, choć tu do mnie - powiedział Leo
- Już idę kochanie! - krzyknęłam w jego stronę
- Olivia, mamy do ciebie kilka pytań - zaczepiali mnie dziennikarze i fotoreporterzy
- Przepraszam, teraz nie mogę, śpieszę się do ukochanego - odparłam szybko 
- Tylko małe pytanie, jak to się stało, że jesteście parą? - zapytał jeden z nich
- Czasami tak bywa, że ludzie spotykają się na planie i zaczynają coś czuć do drugiej osoby - odpowiedziałam na pytanie 
Podeszłam do Leo, a on mnie przytulił mówiąc mi do ucha
- Szybko się uczysz udawać kochana - szepnął 
- No widzisz - odparłam mu na to po cichu, żeby nikt nie usłyszał 
Ucałowałam jego policzek i podeszłam do przyjaciół, żeby się przywitać 
- Cześć kochani! - krzyknęłam 
Leo poszedł za mną, a gdy już stał za mną objął mnie w tali. 
Był taki ciepły! O boże OLIVIA przestań nie KOCHASZ GO!
- Kochanie? - zapytałam
- Tak? - odparł pytająco 
- Może wrócimy już co? - zapytałam 
- Tak, z chęcią Cię odwiozę księżniczko - powiedział słodkim głosem
Ja tylko się uśmiechnęłam, a on odwzajemnił uśmiech 
- Wyglądasz tak ładnie jak się uśmiechasz - powiedział na tyle głośno, że dziennikarze zwrócili na nas uwagę i robili fotki.
- Pójdziemy na plażę? - zapytałam
- Gdzie chcesz iść tam Cię zawiozę - odparł 
Gdy byliśmy już na plaży ściągnęłam szpilki, było już ciemno więc piasek był zimny a woda ciepła postanowiłam iść brzegiem, fale uderzały w moje stopy. Leo szedł za mną kopiąc pobliski bursztyn. 
- Może, już wracajmy robi się zimno - powiedział podchodząc bliżej mnie
- Nie jeszcze trochę - odparłam i usiadłam na piasku 
Leo usiadł tuż obok mnie.
W krzakach było mnóstwo ukrytych kamer jak to w Holywood.
Więc i na plaży musieliśmy udawać, Leo położył się na mnie i musnął moje usta, a ja odpłynęłam i pogłębiałam pocałunek.
- Leo, jednak wracajmy - powiedziałam gdy przestaliśmy 
- Oczywiście - odparł 
Podwiózł mnie pod jego dom, gdyż mam tam mieszkać, jego rodzice i moi pomogli zabrać moje rzeczy.
Nie spodziewałam się jednak, że mam spać z Leo na jednym łóżku i jeszcze w dodatku jak sypialnia wyglądała tak:
Ale cóż mus to mus! 
Poszłam przebrać się pidżamę która wyglądała według mnie ładnie 
- Ooooo jak ładnie wyglądasz - powiedział Leo
- Przymknij się - odpowiedziałam 
- Kochana nie bądź taka! - powiedział, co mnie zdenerwowało
Obudziłam się o 8:00 wstałam i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, on jeszcze słodko spał, więc go nie budziłam, ubrałam się i umalowałam, dobrałam dodatki i wyszłam, on już nie spał tylko czekał, aż wyjdę z łazienki. 
- Pięknie wyglądasz - powiedział i wszedł do łazienki 
Kiedy wyszedł ja szperałam w kosmetyczce i szukałam jakiś ładnie pachnących perfum. Znalazłam w końcu te odpowiednie i się nimi popsikałam.
Do naszej sypialni weszła mama Leo ze śniadaniem.
- Dzień dobry - powiedziałam
- Dzień dobry - odpowiedziała mi
- Oj nie musiała pani tego tu przynosić - powiedziałam
- Nie, nie na dole czeka was niespodzianka - mnie zamurowało już do reszty...
_________________________________________________________________________
Troszkę się rozpisałam, ale cóż dziękuję, że mam przynajmniej 3 komentarze na blogu. Jest już coraz więcej odwiedzin i się strasznie cieszę. 
//Misiaczek 

1 komentarz:

Unknown pisze...

Wow śliczne sukienki
rozdział wspaniały